Trzech mężczyzn zginęło w poniedziałek w kopalni Mysłowice - Wesoła. To pracownicy zewnętrznej firmy, którzy 320 metrów pod ziemią w nocy montowali kabel energetyczny.
- Ratownikom udało się pomóc jednemu z nich - powiedział TVN24 przedstawiciel kopalni Wojciech Jaros. - Montowali kabel energetyczny nad dachem klatki windy. Kabel spadł. Jednego pracownika uratowano. Trzech pozostałych nie przeżyło.
Ranny mężczyzna z licznymi złamaniami trafił do szpitala. Jego stan jest stabilny.
Ranny mężczyzna z licznymi złamaniami trafił do szpitala. Jego stan jest stabilny.

Radio Szczecin