Konwój inspektorów ONZ wyjechał na miejsce, gdzie wojska syryjskie miały użyć broni chemicznej - podała Agencja Reuters.
Ekipie towarzyszą funkcjonariusze syryjskich sił bezpieczeństwa oraz doktorzy. Jak informowała organizacja Lekarze bez Granic, środowy atak w okolicach Damaszku pochłonął setki ofiar śmiertelnych.
Do trzech szpitali w rejonie miasta trafiło ponad 3,5 tysiąca osób z objawami zatrucia, jedna dziesiąta z nich zmarła.
Syryjska opozycja oskarża o dokonanie zamachu siły reżimu prezydenta Baszara el-Asada, władze stanowczo odrzucają te oskarżenia.
Interwencje w Syrii rozważają Stany Zjednoczone i Wielka Brytania, przeciwne temu są Niemcy i Rosja.
Do trzech szpitali w rejonie miasta trafiło ponad 3,5 tysiąca osób z objawami zatrucia, jedna dziesiąta z nich zmarła.
Syryjska opozycja oskarża o dokonanie zamachu siły reżimu prezydenta Baszara el-Asada, władze stanowczo odrzucają te oskarżenia.
Interwencje w Syrii rozważają Stany Zjednoczone i Wielka Brytania, przeciwne temu są Niemcy i Rosja.

Radio Szczecin