Dwa lata temu to było 20 procent dzieci, rok temu 18, teraz 15 procent z nich pójdzie w tym roku na swoją pierwszą lekcję - wynika z danych, do jakich dotarła "Rzeczpospolita".
Według dziennika, to efekt m.in. akcji zbierania podpisów pod referendum przeciwko reformie oświaty, a było ich ponad milion. Rodzice liczą, że rząd ugnie się pod społeczną presją.
Może się też okazać, że zamykanie szkół i zwalnianie nauczycieli było błędem, bo skoro maluchy zostały w przedszkolach czeka nas "wielka kumulacja". W tym roku rodzice mogli jeszcze decydować, za rok nie będą mieć takiej możliwości, a to oznacza 140 tysięcy sześciolatków w szkołach więcej. A już rok później - 200 tysięcy. Według "Rzeczpospolitej", szkoły będą wtedy pracować na dwie zmiany.
W piątek w Sejmie głosowanie nad reformą oświatową. W nowej wersji ustawy, w 2014 roku do szkoły pójdzie połowa sześciolatków.
Może się też okazać, że zamykanie szkół i zwalnianie nauczycieli było błędem, bo skoro maluchy zostały w przedszkolach czeka nas "wielka kumulacja". W tym roku rodzice mogli jeszcze decydować, za rok nie będą mieć takiej możliwości, a to oznacza 140 tysięcy sześciolatków w szkołach więcej. A już rok później - 200 tysięcy. Według "Rzeczpospolitej", szkoły będą wtedy pracować na dwie zmiany.
W piątek w Sejmie głosowanie nad reformą oświatową. W nowej wersji ustawy, w 2014 roku do szkoły pójdzie połowa sześciolatków.

Radio Szczecin