Amerykanie w dalszym ciągu nie podjęli decyzji w sprawie ewentualnej akcji zbrojnej przeciwko Syrii.
Mimo sprzeciwu Brytyjczyków Biały Dom w dalszym ciągu chce zebrać międzynarodową koalicję do ewentualnych działań przeciwko reżimowi Asada.
Cała akcja ma być odpowiedzią na zeszłotygodniowy, domniemany atak bronią chemiczną reżimu Asada wobec własnych obywateli. Biały Dom wszelkie możliwe scenariusze konsultuje na szczeblu rządowym oraz wojskowym. Jak dotąd, żadna decyzja nie została podjęta. Wszelkie rozwiązania w tej kwestii będą oparte przede wszystkim na bezpieczeństwie narodowym Stanów Zjednoczonych, a działania zbrojne mają charakter ostrzeżenia dla rządzących Syrią.
Jeżeli zajdzie taka potrzeba, Amerykanie we własnym zakresie opracują prawne uzasadnienie całej akcji. Biały Dom może wydać rozkaz ataku bez konsultacji i zgody Kongresu Stanów Zjednoczonych. Jednak Republikanie zaproponowali zwołanie posiedzenia obu izb, bowiem kongresmeni również pragną wyrazić swoją opinię. W tej sprawie wysłano specjalny list do prezydenta.
Brytyjska Izba Gmin sprzeciwiła się w nocy z czwartku na piątek wnioskowi premiera Davida Camerona o interwencję wojskową w Syrii. Biały Dom w reakcji na głosowanie poinformował, że przyjął do wiadomości jego wynik. Udział Niemiec w ewentualnej interwencji zbrojnej pozostaje otwarty.
Cała akcja ma być odpowiedzią na zeszłotygodniowy, domniemany atak bronią chemiczną reżimu Asada wobec własnych obywateli. Biały Dom wszelkie możliwe scenariusze konsultuje na szczeblu rządowym oraz wojskowym. Jak dotąd, żadna decyzja nie została podjęta. Wszelkie rozwiązania w tej kwestii będą oparte przede wszystkim na bezpieczeństwie narodowym Stanów Zjednoczonych, a działania zbrojne mają charakter ostrzeżenia dla rządzących Syrią.
Jeżeli zajdzie taka potrzeba, Amerykanie we własnym zakresie opracują prawne uzasadnienie całej akcji. Biały Dom może wydać rozkaz ataku bez konsultacji i zgody Kongresu Stanów Zjednoczonych. Jednak Republikanie zaproponowali zwołanie posiedzenia obu izb, bowiem kongresmeni również pragną wyrazić swoją opinię. W tej sprawie wysłano specjalny list do prezydenta.
Brytyjska Izba Gmin sprzeciwiła się w nocy z czwartku na piątek wnioskowi premiera Davida Camerona o interwencję wojskową w Syrii. Biały Dom w reakcji na głosowanie poinformował, że przyjął do wiadomości jego wynik. Udział Niemiec w ewentualnej interwencji zbrojnej pozostaje otwarty.

Radio Szczecin