64-letnia Amerykanka - jako pierwsza na świecie - pokonała wpław cieśninę Florydzką. Diana Nyad przepłynęła z kubańskiej Hawany na amerykańską wyspę Key West i to bez klatki zabezpieczającej przed rekinami.
Wyspa Key West jest najdalej wysuniętym punktem Stanów Zjednoczonych na południe, a od Hawany dzieli ją 177 kilometrów. Taki dystans pokonała właśnie Diana Nyad. 64-latka w wodzie spędziła 49 godzin.
- Nigdy nie można się poddawać i nigdy nie należy czuć się za starym, by zrealizować swoje marzenia - powiedziała Nyad zaraz po wyjściu na brzeg, gdzie czekało na nią kilkaset osób.
Pierwszą próbę przepłynięcia cieśniny Florydzkiej Amerykanka podjęła 35 lat temu. Piątą, tym razem skuteczną, w sobotę.
To historyczne wydarzenie, bo Diana dokonała tego bez klatki chroniącej ją przed rekinami. Asystowała jej za to łódź z ekipą pomocniczą. Specjaliści mieli ze sobą sprzęt, który wytwarzał słabe pole elektryczne, aby odstraszać drapieżniki.
- Nigdy nie można się poddawać i nigdy nie należy czuć się za starym, by zrealizować swoje marzenia - powiedziała Nyad zaraz po wyjściu na brzeg, gdzie czekało na nią kilkaset osób.
Pierwszą próbę przepłynięcia cieśniny Florydzkiej Amerykanka podjęła 35 lat temu. Piątą, tym razem skuteczną, w sobotę.
To historyczne wydarzenie, bo Diana dokonała tego bez klatki chroniącej ją przed rekinami. Asystowała jej za to łódź z ekipą pomocniczą. Specjaliści mieli ze sobą sprzęt, który wytwarzał słabe pole elektryczne, aby odstraszać drapieżniki.

Radio Szczecin