Ameryka nie będzie czekać na wyniki badań Organizacji Narodów Zjednoczonych prowadzonych w miejscu użycia broni chemicznej w Syrii. Sekretarz stanu USA - John Kerry powtórzył w rozmowie z ministrami państw Unii Europejskiej, że Stany mogą interweniować w tym kraju nawet zanim dostaną raport ONZ.
Polska Agencja Prasowa pisze, że przedstawiciele Starego Kontynentu, którzy spotkali się z Kerrym w Wilnie przyznali, że dowody na winę reżimu prezydenta Baszara al-Asada są "mocne".
Mimo to, większość z 28 krajów Wspólnoty jest chłodno nastawiona do agresji militarnej na Syrię. Wyjątek stanowią Francja i Dania. Pozostali szefowie dyplomacji woleliby najpierw zobaczyć ekspertyzę.
Inspektorzy ONZ pobrali próbki m.in. gleby czy włosów ofiar. Teraz sprawdzają, kto trzy tygodnie temu rozpylił gaz bojowy na przedmieściach Damaszku. Ameryka oskarżyła o to al-Asada, a prezydent zaprzeczył. Według różnych szacunków, na skutek ataku zginęło od kilkuset do prawie półtora tysiąca osób, w tym kobiety i dzieci.
W Syrii od 2,5 roku trwa wojna domowa między siłami rządu a opozycją.
Mimo to, większość z 28 krajów Wspólnoty jest chłodno nastawiona do agresji militarnej na Syrię. Wyjątek stanowią Francja i Dania. Pozostali szefowie dyplomacji woleliby najpierw zobaczyć ekspertyzę.
Inspektorzy ONZ pobrali próbki m.in. gleby czy włosów ofiar. Teraz sprawdzają, kto trzy tygodnie temu rozpylił gaz bojowy na przedmieściach Damaszku. Ameryka oskarżyła o to al-Asada, a prezydent zaprzeczył. Według różnych szacunków, na skutek ataku zginęło od kilkuset do prawie półtora tysiąca osób, w tym kobiety i dzieci.
W Syrii od 2,5 roku trwa wojna domowa między siłami rządu a opozycją.

Radio Szczecin