Amerykański Kongres zdecyduje, czy Stany Zjednoczone rozpoczną zbrojną interwencję w Syrii.
Senatorowie i Kongresmeni z Izby Reprezentantów wznawiają prace po wakacyjnej przerwie.
Atak na cele wojskowe reżimu Bashara al-Assada ma być reakcją na użycie broni chemicznej przeciwko Syryjczykom. Źródło pochodzenia broni sprawdzają eksperci ONZ, Assad - twierdzi, że użyli jej przeciwnicy reżimu. W wyniku ataku na przedmieściach Damaszku zginęło około 1500 osób. Prezydent USA Barack Obama chce interwencji.
Kwestia syryjska zdominuje posiedzenia obu Izb, które rozpoczną się debatą na ten temat. Wniosek w tej sprawie złożył prezydent Baracka Obama i zwrócił do kongresmenów o pozytywne jego przegłosowanie. Jednak wiadomo już, że do podjęcia decyzji nie dojdzie w ciągu najbliższych kilkunastu godzin, a może nawet w tym tygodniu.
Według komentatorów tutejszej sceny politycznej, w Senacie kontrolowanym przez Demokratów rezolucja powinna być zaaprobowana. Zagadką jest, jak zachowa się Izba Reprezentantów zdominowana przez Republikanów. Jej członkowie spotkają się m.in. z sekretarzem stanu Johnem Kerrym, obrony Chuckiem Hagelem oraz przewodniczącym kolegium szefów połączonych sztabów, generałem Martinem Dempsey. Późnym popołudniem czasu lokalnego ze specjalnym przemówieniem wystąpi prezydent Barack Obama.
Atak na cele wojskowe reżimu Bashara al-Assada ma być reakcją na użycie broni chemicznej przeciwko Syryjczykom. Źródło pochodzenia broni sprawdzają eksperci ONZ, Assad - twierdzi, że użyli jej przeciwnicy reżimu. W wyniku ataku na przedmieściach Damaszku zginęło około 1500 osób. Prezydent USA Barack Obama chce interwencji.
Kwestia syryjska zdominuje posiedzenia obu Izb, które rozpoczną się debatą na ten temat. Wniosek w tej sprawie złożył prezydent Baracka Obama i zwrócił do kongresmenów o pozytywne jego przegłosowanie. Jednak wiadomo już, że do podjęcia decyzji nie dojdzie w ciągu najbliższych kilkunastu godzin, a może nawet w tym tygodniu.
Według komentatorów tutejszej sceny politycznej, w Senacie kontrolowanym przez Demokratów rezolucja powinna być zaaprobowana. Zagadką jest, jak zachowa się Izba Reprezentantów zdominowana przez Republikanów. Jej członkowie spotkają się m.in. z sekretarzem stanu Johnem Kerrym, obrony Chuckiem Hagelem oraz przewodniczącym kolegium szefów połączonych sztabów, generałem Martinem Dempsey. Późnym popołudniem czasu lokalnego ze specjalnym przemówieniem wystąpi prezydent Barack Obama.

Radio Szczecin