Jarosław Gowin odchodzi z Platformy Obywatelskiej i klubu tej partii. Zapowiedział, że będzie posłem niezrzeszonym.
Podczas poniedziałkowej konferencji prasowej Gowin powiedział, że nie zgadza się na politykę gospodarczą rządu, m.in. dotyczącą OFE.
- Likwidacja drugiego filaru emerytalnego to jest nic innego, jak znacjonalizowanie prywatnych oszczędności. Położenie przez polityków ręki na 270 mld zł musi doprowadzić do obniżenia emerytur milionów Polaków - stwierdził Gowin.
Jego rezygnacją nie są zaskoczeni zachodniopomorscy parlamentarzyści. Zdaniem Stanisława Gawłowskiego, szefa PO w regionie, były minister sprawiedliwości pracował na to przez kilka ostatnich miesięcy. - Cały sposób jego bycia i zachowania w okresie wewnętrznej kampanii wyborczej świadczy o tym, że nie utożsamiał się już z Platformą.
Magdalena Kochan, posłanka PO z Goleniowa dodaje, że odejście Gowina nie zagraża większości partii w Sejmie. - Parlamentarna większość jest zachowana.
Były minister sprawiedliwości przyznał też, że wpływ na jego decyzję o odejściu z PO miały zapowiedzi wyrzucenia go z partii, które formułował premier i jego otoczenie.
- Likwidacja drugiego filaru emerytalnego to jest nic innego, jak znacjonalizowanie prywatnych oszczędności. Położenie przez polityków ręki na 270 mld zł musi doprowadzić do obniżenia emerytur milionów Polaków - stwierdził Gowin.
Jego rezygnacją nie są zaskoczeni zachodniopomorscy parlamentarzyści. Zdaniem Stanisława Gawłowskiego, szefa PO w regionie, były minister sprawiedliwości pracował na to przez kilka ostatnich miesięcy. - Cały sposób jego bycia i zachowania w okresie wewnętrznej kampanii wyborczej świadczy o tym, że nie utożsamiał się już z Platformą.
Magdalena Kochan, posłanka PO z Goleniowa dodaje, że odejście Gowina nie zagraża większości partii w Sejmie. - Parlamentarna większość jest zachowana.
Były minister sprawiedliwości przyznał też, że wpływ na jego decyzję o odejściu z PO miały zapowiedzi wyrzucenia go z partii, które formułował premier i jego otoczenie.
- Likwidacja drugiego filaru emerytalnego to jest nic innego, jak znacjonalizowanie prywatnych oszczędności. Położenie przez polityków ręki na 270 mld zł musi doprowadzić do obniżenia emerytur milionów Polaków - stwierdził Jarosław Gowin.
Zdaniem Stanisława Gawłowskiego, szefa PO w regionie, były minister sprawiedliwości pracował na to przez kilka ostatnich miesięcy.

Radio Szczecin