W środę w Warszawie pierwsza z manifestacji zaplanowanych na cztery najbliższe dni. Protest organizują trzy związki zawodowe, na dziś zaplanowano m.in. pikiety przed ministerstwami.
W akcji wezmą udział także związkowcy z Pomorza Zachodniego. Wśród nich kilkudziesięciu pracowników służby zdrowia z naszego regionu.
Pielęgniarki chcą ustalenia norm zatrudnienia. Te, ich zdaniem, w praktyce nie istnieją. Siostry chciałyby, by dokładnie było określone, jaki czas jest niezbędny do wykonania różnych czynności przy pacjencie.
Z kolei lekarze sprzeciwiają się zbyt niskim nakładom finansowym na leczenie i operacje. Uważają, że zbyt mało pieniędzy w ramach kontraktów z NFZ-em oznacza zwolnienia i obniżenie jakości leczenia. Medycy będą protestować także przeciwko nadmiernej ich zdaniem biurokratyzacji.
Ulicami Warszawy ma przejść w środę 15 tys. osób, które dołączą do 5 tys. uczestników protestu zgromadzonych wcześniej przed Sejmem - część z nich zapowiada, że pozostaną do soboty w miasteczku namiotowym.
Pielęgniarki chcą ustalenia norm zatrudnienia. Te, ich zdaniem, w praktyce nie istnieją. Siostry chciałyby, by dokładnie było określone, jaki czas jest niezbędny do wykonania różnych czynności przy pacjencie.
Z kolei lekarze sprzeciwiają się zbyt niskim nakładom finansowym na leczenie i operacje. Uważają, że zbyt mało pieniędzy w ramach kontraktów z NFZ-em oznacza zwolnienia i obniżenie jakości leczenia. Medycy będą protestować także przeciwko nadmiernej ich zdaniem biurokratyzacji.
Ulicami Warszawy ma przejść w środę 15 tys. osób, które dołączą do 5 tys. uczestników protestu zgromadzonych wcześniej przed Sejmem - część z nich zapowiada, że pozostaną do soboty w miasteczku namiotowym.

Radio Szczecin