Zegary ścienne przynieśli ministrowi transportu kolejarze biorący udział w manifestacjach na ulicach Warszawy. W opinii związkowców z kolei, Sławomir Nowak "zajmuje się jedynie włosami albo właśnie zegarkami".
W ten sposób demonstrujący nawiązali do "afery zegarkowej". Szef resortu transportu nie wykazał w oświadczeniu majątkowym zegarka o wartości przekraczającej 10 tysięcy złotych.
Śledztwo w sprawie podejrzenia poświadczenia nieprawdy wszczęła i prowadzi prokuratura. Zawiadomienie złożyła Solidarna Polska.
Śledztwo w sprawie podejrzenia poświadczenia nieprawdy wszczęła i prowadzi prokuratura. Zawiadomienie złożyła Solidarna Polska.

Radio Szczecin