Gigantyczna powódź w stanie Kolorado w Stanach Zjednoczonych. Media informują o czterech ofiarach śmiertelnych, jedna osoba zaginęła.
Ludzie z obawy przed żywiołem uciekali z domów, sytuację utrudniają także masy błota, które zsuwają się z gór. Syreny ostrzegawcze wyły całą ostatnią noc. Wszyscy mieszkańcy proszeni o to są, aby przenieść się w wyższe bardziej bezpieczne partie regionu, w którym w bardzo szybkim czasie spadło ponad trzydzieści centymetrów deszczu, opady nie ustępowały przez 19 godzin.
W akcji ratowniczej uczestniczą policjanci, strażacy i Gwardia Narodowa. Niestety prognozy synoptyków na najbliższe dni nie są najlepsze.
W akcji ratowniczej uczestniczą policjanci, strażacy i Gwardia Narodowa. Niestety prognozy synoptyków na najbliższe dni nie są najlepsze.

Radio Szczecin