Kilkadziesiąt tysięcy związkowców na ulicach Warszawy - wśród nich delegacja z Pomorza Zachodniego.
Sobota to dzień kulminacyjny strajków, który ma zakończyć czterodniowe protesty. Prezes PiS Jarosław Kaczyński powiedział na konferencji prasowej, że to sprzeciw wobec sytuacji, w jakiej znalazły się miliony polskich pracowników.
- Ten sposób przedstawiana nowoczesności w gospodarce, którego bohaterem jest menedżer, który przybywa do zakładu pracy po to, żeby zwalniać pracowników i zmniejszać koszty, jest dziś skrajnie szkodliwy i anachroniczny - stwierdził Kaczyński.
- Mając najniższą lub jedną z najniższych wydajności pracy na godzinę w Unii Europejskiej, a tak jest w Polsce, daleko nie zajedziemy - stwierdził prezes Prawa i Sprawiedliwości.
Zdaniem Jarosława Kaczyńskiego, to niskie płace są główną przyczyną niezadowolenia i związkowych protestów w Warszawie.
- Ten sposób przedstawiana nowoczesności w gospodarce, którego bohaterem jest menedżer, który przybywa do zakładu pracy po to, żeby zwalniać pracowników i zmniejszać koszty, jest dziś skrajnie szkodliwy i anachroniczny - stwierdził Kaczyński.
- Mając najniższą lub jedną z najniższych wydajności pracy na godzinę w Unii Europejskiej, a tak jest w Polsce, daleko nie zajedziemy - stwierdził prezes Prawa i Sprawiedliwości.
Zdaniem Jarosława Kaczyńskiego, to niskie płace są główną przyczyną niezadowolenia i związkowych protestów w Warszawie.

Radio Szczecin