Na dobę przed rozpoczęciem operacji podniesienia wraku statku Costa Concordia na wyspie Giglio przy wybrzeżu Toskanii zajęte są wszystkie miejsca w hotelach.
Spodziewanych jest tam prawie 400 dziennikarzy - informuje tvn24. Niedziela będzie na wyspie dniem modlitwy w intencji powodzenia operacji, jakiej nie przeprowadzono jeszcze w historii światowej żeglugi.
Nigdy wcześniej nie podjęto się próby ustawienia w pionie leżącego w morzu statku długości 300 metrów i ważącego 114 tysięcy ton. Wcześniej trzeba będzie obrócić wrak o 65 stopni. Cała operacja, w którą zaangażowanych jest około 500 ekspertów i techników z wielu krajów, ma kosztować co najmniej 600 milionów euro.
Gdy zakończy się ona sukcesem, Costa Concordia pozostanie jeszcze długo u brzegów wyspy oparta na specjalnej platformie i na zbudowanym w tym celu sztucznym dnie. Zanim zostanie odholowana do jednego z portów, stać tam będzie według zapowiedzi do wiosny przyszłego roku.
Wycieczkowiec uległ katastrofie 13 stycznia 2012 roku.
Nigdy wcześniej nie podjęto się próby ustawienia w pionie leżącego w morzu statku długości 300 metrów i ważącego 114 tysięcy ton. Wcześniej trzeba będzie obrócić wrak o 65 stopni. Cała operacja, w którą zaangażowanych jest około 500 ekspertów i techników z wielu krajów, ma kosztować co najmniej 600 milionów euro.
Gdy zakończy się ona sukcesem, Costa Concordia pozostanie jeszcze długo u brzegów wyspy oparta na specjalnej platformie i na zbudowanym w tym celu sztucznym dnie. Zanim zostanie odholowana do jednego z portów, stać tam będzie według zapowiedzi do wiosny przyszłego roku.
Wycieczkowiec uległ katastrofie 13 stycznia 2012 roku.

Radio Szczecin