Syria zlikwiduje swój arsenał broni chemicznej - zapowiada syryjski minister informacji Omran Ahid ez-Zubi. Zastrzega jednak, że wcześniej plan rozbrojeniowy musi zatwierdzić Organizacja Narodów Zjednoczonych.
Według planu, władze syryjskie mają tydzień na przedstawienie wykazu swego arsenału broni chemicznej. Porozumienie zawarte w Genewie zakłada, że będzie on zniszczony do połowy przyszłego roku.
Syryjski kryzys rozpoczął się w sierpniu, gdy na przedmieściach Damaszku doszło do ataku z użyciem broni chemicznej. Zginęło wtedy od kilkuset do prawie półtora tysiąca osób, w tym kobiety i dzieci.
Syrii groziła interwencja wojsk amerykańskich. Gotowość do ataku zapowiedziały także m.in. Francja, Wielka Brytania i Turcja.
Syryjski kryzys rozpoczął się w sierpniu, gdy na przedmieściach Damaszku doszło do ataku z użyciem broni chemicznej. Zginęło wtedy od kilkuset do prawie półtora tysiąca osób, w tym kobiety i dzieci.
Syrii groziła interwencja wojsk amerykańskich. Gotowość do ataku zapowiedziały także m.in. Francja, Wielka Brytania i Turcja.

Radio Szczecin