Czterolatka z Mazowsza - po ciężkim zatruciu grzybami - walczy o życie w szpitalu. Dziewczynka, która zjadła muchomora sromotnikowego jest utrzymywana w śpiączce farmakologicznej. Czeka na przeszczep wątroby - informuje TVN24.
Czterolatka nie oddycha samodzielnie. Jej wątroba przestała pracować. Dziewczynkę podtrzymuje aparatura medyczna.
- Oprócz dysfunkcji wątroby dochodzi do postępujących dysfunkcji innych narządów, w tym mózgu. Monitorujemy czy obrzęk narasta. W momencie, kiedy ustąpią funkcje mózgu, będziemy musieli zdyskwalifikować pacjenta z przeszczepu - powiedziała dr Małgorzata Manowska z Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie.
Dziewczynka zjadła grzyby w poniedziałek na obiad. Do Centrum Zdrowia Dziecka została przyjęta w nocy ze środy na czwartek.
W środę do szczecińskiego szpitala przy Arkońskiej trafiło małżeństwo, które również zatruło się grzybami. Kobieta czeka na przeszczep wątroby. Stan mężczyzny jest stabilny.
- Oprócz dysfunkcji wątroby dochodzi do postępujących dysfunkcji innych narządów, w tym mózgu. Monitorujemy czy obrzęk narasta. W momencie, kiedy ustąpią funkcje mózgu, będziemy musieli zdyskwalifikować pacjenta z przeszczepu - powiedziała dr Małgorzata Manowska z Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie.
Dziewczynka zjadła grzyby w poniedziałek na obiad. Do Centrum Zdrowia Dziecka została przyjęta w nocy ze środy na czwartek.
W środę do szczecińskiego szpitala przy Arkońskiej trafiło małżeństwo, które również zatruło się grzybami. Kobieta czeka na przeszczep wątroby. Stan mężczyzny jest stabilny.

Radio Szczecin