20-latek, który od maja podpalał zabudowania gospodarcze i domki letniskowe w okolicach Myślenic w województwie małopolskim jest w rękach policji. Mężczyzna przyznał się do zarzutu ośmiu podpaleń - informuje TVN24.
W sumie w ciągu kilku miesięcy w okolicach Myślenic doszło do kilkunastu pożarów. Płonęły m.in. budynki gospodarcze, drewutnie czy stodoły. W czerwcu spłonęła stajnia, której wartość wyceniono na 5 tysięcy złotych.
W lipcu paliły się zabudowania gospodarcze, w których były zwierzęta. Strażakom udało się je uratować, ale ogień zniszczył budynki. Właściciel oszacował straty na ok. 30 tysięcy złotych.
Podpalaczowi grozi do 10 lat więzienia.
W lipcu paliły się zabudowania gospodarcze, w których były zwierzęta. Strażakom udało się je uratować, ale ogień zniszczył budynki. Właściciel oszacował straty na ok. 30 tysięcy złotych.
Podpalaczowi grozi do 10 lat więzienia.

Radio Szczecin