Zamieszany w aferę pedofilską Wojciech Gil był w domu swoich rodziców w miejscowości pod Krakowem. Nadal jest na wolności.
Funkcjonariusze tłumaczą, że nie mogli zatrzymać duchownego. Pouczyli go, że jest poszukiwany i informację o miejscu jego przebywania przesłali do Interpolu. Mężczyzna wiedział, że wystawiono za nim list gończy.
Do aresztu trafi dopiero wtedy, gdy Dominikana wystąpi z wnioskiem o ekstradycję. To właśnie tam Wojciech Gil miał dopuścić się molestowania dzieci, o co oskarżają go śledczy. Był poszukiwany od kilku miesięcy. Zniknął, kiedy dowiedział się, że policjanci przeszukali jego mieszkanie. Znaleziono wtedy m.in. kolekcję filmów pornograficznych, środki odurzające i 10 paszportów.
Do aresztu trafi dopiero wtedy, gdy Dominikana wystąpi z wnioskiem o ekstradycję. To właśnie tam Wojciech Gil miał dopuścić się molestowania dzieci, o co oskarżają go śledczy. Był poszukiwany od kilku miesięcy. Zniknął, kiedy dowiedział się, że policjanci przeszukali jego mieszkanie. Znaleziono wtedy m.in. kolekcję filmów pornograficznych, środki odurzające i 10 paszportów.

Radio Szczecin