Organizacja do spraw Zakazu Broni Chemicznej (OPCW) została tegorocznym laureatem Pokojowej Nagrody Nobla. Werdykt ogłosił Norweski Komitet Noblowski w Oslo.
W tym roku o wyróżnienie ubiegało się 259 kandydatów, czyli o 28 więcej niż w ubiegłym roku. To rekordowy wynik. Wśród nich było 50 organizacji.
Inspektorzy OPCW prowadzą w Syrii misję mającą na celu zniszczenie arsenału chemicznego w tym kraju. Do tej pory odwiedzili trzy obiekty. W sumie mają skontrolować 20 miejsc.
- To zrozumiała i słuszna decyzja w słusznej sprawie - powiedział minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski. - To wyraz odrazy cywilizowanego świata wobec użycia broni chemicznej w Syrii i bodziec zachęcający do dokończenia procesu likwidacji syryjskiego arsenału chemicznego.
Pokojowa Nagroda Nobla jest przyznawana od 1901 roku i stanowi wyraz najwyższego uznania dla polityków i organizacji, działających na rzecz pokoju. Zostanie wręczona 10 grudnia w ratuszu w Oslo.
W nagrodę laureat pokojowego Nobla otrzyma 8 milionów koron, czyli niecałe 4 miliony złotych.
Co z wygraną robili poprzedni laureaci? Jak podaje portal gazeta.pl, na początku października zacierają ręce luksusowi dilerzy motoryzacyjni. To ich cieszą decyzje, takie jak choćby genetyka Pola Nursa, który zafundował sobie superszybki motocykl, ale też wykupił udziały w samolocie, dzięki któremu nie musi martwić się o korki.
Ekonomista Franco Modiliani z kolei swoją nagrodę za pionierskie analizy oszczędności wydał na luksusowe wyposażenie swojej łodzi. W 1955 roku islandzki pisarz Halldór Laxness stwierdził, że spełni swoje marzenie i kupił najdroższy model Jaguara.
Maria Curie-Skłodowska przeznaczyła pieniądze na dalsze badania. Choć była to niezła inwestycja - parę lat później czek ze Sztokholmu przyszedł po raz drugi.
Najgorzej mają Amerykanie, których wśród noblistów jest najwięcej. W połowie lat 80. zdecydowano że każdy, kto dostanie międzynarodową nagrodę pieniężną, musi się nią podzielić z tamtejszym fiskusem niemal pół na pół. Chyba, że wszystko przekaże na cele dobroczynne.
Czasem pieniądze ochładza proza życia. Czesław Miłosz, choć marzyło mu się ponoć kupno farmy, gdzie mógłby hodować marihuanę, przeznaczył większość z 200 tys. dolarów na leczenie chorego syna.
Inspektorzy OPCW prowadzą w Syrii misję mającą na celu zniszczenie arsenału chemicznego w tym kraju. Do tej pory odwiedzili trzy obiekty. W sumie mają skontrolować 20 miejsc.
- To zrozumiała i słuszna decyzja w słusznej sprawie - powiedział minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski. - To wyraz odrazy cywilizowanego świata wobec użycia broni chemicznej w Syrii i bodziec zachęcający do dokończenia procesu likwidacji syryjskiego arsenału chemicznego.
Pokojowa Nagroda Nobla jest przyznawana od 1901 roku i stanowi wyraz najwyższego uznania dla polityków i organizacji, działających na rzecz pokoju. Zostanie wręczona 10 grudnia w ratuszu w Oslo.
W nagrodę laureat pokojowego Nobla otrzyma 8 milionów koron, czyli niecałe 4 miliony złotych.
Co z wygraną robili poprzedni laureaci? Jak podaje portal gazeta.pl, na początku października zacierają ręce luksusowi dilerzy motoryzacyjni. To ich cieszą decyzje, takie jak choćby genetyka Pola Nursa, który zafundował sobie superszybki motocykl, ale też wykupił udziały w samolocie, dzięki któremu nie musi martwić się o korki.
Ekonomista Franco Modiliani z kolei swoją nagrodę za pionierskie analizy oszczędności wydał na luksusowe wyposażenie swojej łodzi. W 1955 roku islandzki pisarz Halldór Laxness stwierdził, że spełni swoje marzenie i kupił najdroższy model Jaguara.
Maria Curie-Skłodowska przeznaczyła pieniądze na dalsze badania. Choć była to niezła inwestycja - parę lat później czek ze Sztokholmu przyszedł po raz drugi.
Najgorzej mają Amerykanie, których wśród noblistów jest najwięcej. W połowie lat 80. zdecydowano że każdy, kto dostanie międzynarodową nagrodę pieniężną, musi się nią podzielić z tamtejszym fiskusem niemal pół na pół. Chyba, że wszystko przekaże na cele dobroczynne.
Czasem pieniądze ochładza proza życia. Czesław Miłosz, choć marzyło mu się ponoć kupno farmy, gdzie mógłby hodować marihuanę, przeznaczył większość z 200 tys. dolarów na leczenie chorego syna.

Radio Szczecin