Prywatny śmigłowiec rozbił się w Wielkopolsce. Zginęły dwie osoby, które znajdowały się na jego pokładzie.
Do katastrofy doszło w sobotę przed południem niedaleko Nowego Miasta nad Wartą. Helikopter wystartował z prywatnej posesji.
- To był niewielki dwuosobowy śmigłowiec. Rozbił się kilka kilometrów od miejsca, w którym startował. Po upadku na ziemię maszyna zapaliła się - informuje Andrzej Borowiak, rzecznik wielkopolskiej policji.
Śmigłowiec rozbił się w lesie, na terenie podmokłym. Przyczyny katastrofy będzie ustalać Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych.
- To był niewielki dwuosobowy śmigłowiec. Rozbił się kilka kilometrów od miejsca, w którym startował. Po upadku na ziemię maszyna zapaliła się - informuje Andrzej Borowiak, rzecznik wielkopolskiej policji.
Śmigłowiec rozbił się w lesie, na terenie podmokłym. Przyczyny katastrofy będzie ustalać Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych.

Radio Szczecin