Para Romów została oskarżona o porwanie czteroletniej dziewczynki, którą policja znalazła kilka dni temu w romskim obozie w Grecji.
39-letni mężczyzna i 40-letnia kobieta zostali zatrzymani, grozi im od dziesięciu do dwudziestu lat więzienia.
Policja znalazła dziewczynkę przypadkowo podczas kontroli policyjnej w romskim obozie w Farsali. Uwagę policjantów zwrócił jej nietypowy wygląd - dziecko ma jasne blond włosy i niebieskie oczy. Po testach DNA okazało się, że para przedstawiana jako rodzice dziewczynki nie jest z nią spokrewniona.
Oskarżona o porwanie para Romów i ich prawnicy utrzymują, że dziecko zostało oddane przez biologiczną matkę - Bułgarkę, która nie mogła go sama wychować.
Policja znalazła dziewczynkę przypadkowo podczas kontroli policyjnej w romskim obozie w Farsali. Uwagę policjantów zwrócił jej nietypowy wygląd - dziecko ma jasne blond włosy i niebieskie oczy. Po testach DNA okazało się, że para przedstawiana jako rodzice dziewczynki nie jest z nią spokrewniona.
Oskarżona o porwanie para Romów i ich prawnicy utrzymują, że dziecko zostało oddane przez biologiczną matkę - Bułgarkę, która nie mogła go sama wychować.

Radio Szczecin