21-letni Polak zginął w strzelaninie w brytyjskim Leeds, drugi został poważnie ranny. Policja twierdzi, że był to "zaplanowany atak" - podaje TVN24.pl.
Do tragedii doszło w miniony piątek ok. godz. 17.30. Ktoś zaczął strzelać do grupki Polaków, którzy stali przed domem przy Blue Hill Crescent.
21-latek zginął na miejscu, a drugi, 31-letni mężczyzna, trafił do szpitala. Lekarze określają jego stan jako stabilny - donosi serwis yorkshireeveningpost.co.uk.
Zdaniem funkcjonariuszy, wiele wskazuje na to, że atak nie był przypadkowy. Wciąż nie udało się schwytać sprawcy lub sprawców.
21-latek zginął na miejscu, a drugi, 31-letni mężczyzna, trafił do szpitala. Lekarze określają jego stan jako stabilny - donosi serwis yorkshireeveningpost.co.uk.
Zdaniem funkcjonariuszy, wiele wskazuje na to, że atak nie był przypadkowy. Wciąż nie udało się schwytać sprawcy lub sprawców.

Radio Szczecin