Miliarda złotych dodatkowej dotacji z budżetu państwa dla Narodowego Funduszu Zdrowia będzie domagać się w sądzie od ministra zdrowia prezes NFZ, Agnieszka Pachciarz.
W planie finansowym na ten rok Fundusz miał 200 mln zł na leczenie osób nieubezpieczonych, ale mających prawo do świadczeń. Chodzi m.in. o dzieci czy osoby bezdomne objęte leczeniem na podstawie decyzji wójta lub burmistrza.
Tymczasem po uruchomieniu elektronicznego systemu weryfikacji osób ubezpieczonych eWUŚ okazało się, że osób, które mają prawo do leczenia, choć nie mają ubezpieczenia, jest znacznie więcej niż szacowano.
W Zachodniopomorskiem to na przykład 10 proc. wszystkich zarejestrowanych w systemie. Podobnie w kraju. Stąd znacznie wyższe koszty leczenia i żądanie dodatkowego miliarda przez prezes Funduszu.
Resort zdrowia broni się tym, że większa niż sądzono liczba nieubezpieczonych to błąd eWUŚ, który źle interpretuje dane. Jako nieubezpieczone wyświetla na przykład osoby, które tylko spóźniły się z zapłatą składki zdrowotnej.
Tymczasem po uruchomieniu elektronicznego systemu weryfikacji osób ubezpieczonych eWUŚ okazało się, że osób, które mają prawo do leczenia, choć nie mają ubezpieczenia, jest znacznie więcej niż szacowano.
W Zachodniopomorskiem to na przykład 10 proc. wszystkich zarejestrowanych w systemie. Podobnie w kraju. Stąd znacznie wyższe koszty leczenia i żądanie dodatkowego miliarda przez prezes Funduszu.
Resort zdrowia broni się tym, że większa niż sądzono liczba nieubezpieczonych to błąd eWUŚ, który źle interpretuje dane. Jako nieubezpieczone wyświetla na przykład osoby, które tylko spóźniły się z zapłatą składki zdrowotnej.

Radio Szczecin