Wyjaśnień w sprawie odwołania szefowej NFZ Agnieszki Pachciarz domagają się od ministra Bartosza Arłukowicza parlamentarzyści połączonej sejmowej i senackiej komisji zdrowia.
Agnieszka Pachciarz została odwołana ze stanowiska prezes NFZ w czwartek. Wniosek o jej odwołanie złożył właśnie minister zdrowia. Tłumaczył, że powodem był źle działający system eWUŚ.
- Dzięki niemu pacjent faktycznie uzyskał dostęp do lekarza na podstawie dowodu osobistego, ale w mojej ocenie źle funkcjonowała weryfikacja osób nieubezpieczonych. Nie może być tak, że urzędnicy nie do końca weryfikują osoby, które wyskakują w systemie eWUŚ jako nieubezpieczone, jednocześnie wyciągają natychmiast rękę po pieniądze czy to do pacjentów, czy do budżetu państwa - wyjaśniał kilka dni temu Bartosz Arłukowicz.
Podczas piątkowego posiedzenia komisji parlamentarzyści domagali się wyjaśnień od szefa resortu.
- Niedawno poinformowano, że powraca "Latający Cyrk" Monty Pythona i następuje reaktywacja ministerstwa dziwnych kroków. Któż by pomyślał, że pan jest aż takim entuzjastą kabaretu absurdu? - pytał przewodniczący komisji sejmowej Czesław Hoc z PiS. - Gdzie jest decentralizacja, którą pan minister zapowiadał? Gdzie jest agencja taryfikacji czy oceny świadczeń gwarantowanych?
- Jak pan chce w ciągu trzech miesięcy skrócić kolejki do lekarzy specjalistów skoro Platformie Obywatelskiej nie udało się to przez sześć lat, a panu przez dwa lata? - padło kolejne pytanie.
Minister Arłukowicz zwracał natomiast uwagę na wybrany przez parlamentarzystów termin. - Doceniam kolejne grudniowe zainteresowanie komisji stanem systemu ochrony zdrowia w Polsce. Nawet już trochę przyzwyczailiśmy się do tego, że pan przewodniczący zawsze w grudniu postanawia w sposób nagły zainteresować się systemem ochrony zdrowia.
Kilka dni temu premier Donald Tusk poinformował, że dał Bartoszowi Arłukowiczowi trzy miesiące na skrócenie kolejek do lekarzy specjalistów.
Tymczasem dymisji szefa resortu zdrowia domaga się klub Prawa i Sprawiedliwości. Głosowanie nad wotum nieufności wobec ministra odbędzie się w styczniu.
- Dzięki niemu pacjent faktycznie uzyskał dostęp do lekarza na podstawie dowodu osobistego, ale w mojej ocenie źle funkcjonowała weryfikacja osób nieubezpieczonych. Nie może być tak, że urzędnicy nie do końca weryfikują osoby, które wyskakują w systemie eWUŚ jako nieubezpieczone, jednocześnie wyciągają natychmiast rękę po pieniądze czy to do pacjentów, czy do budżetu państwa - wyjaśniał kilka dni temu Bartosz Arłukowicz.
Podczas piątkowego posiedzenia komisji parlamentarzyści domagali się wyjaśnień od szefa resortu.
- Niedawno poinformowano, że powraca "Latający Cyrk" Monty Pythona i następuje reaktywacja ministerstwa dziwnych kroków. Któż by pomyślał, że pan jest aż takim entuzjastą kabaretu absurdu? - pytał przewodniczący komisji sejmowej Czesław Hoc z PiS. - Gdzie jest decentralizacja, którą pan minister zapowiadał? Gdzie jest agencja taryfikacji czy oceny świadczeń gwarantowanych?
- Jak pan chce w ciągu trzech miesięcy skrócić kolejki do lekarzy specjalistów skoro Platformie Obywatelskiej nie udało się to przez sześć lat, a panu przez dwa lata? - padło kolejne pytanie.
Minister Arłukowicz zwracał natomiast uwagę na wybrany przez parlamentarzystów termin. - Doceniam kolejne grudniowe zainteresowanie komisji stanem systemu ochrony zdrowia w Polsce. Nawet już trochę przyzwyczailiśmy się do tego, że pan przewodniczący zawsze w grudniu postanawia w sposób nagły zainteresować się systemem ochrony zdrowia.
Kilka dni temu premier Donald Tusk poinformował, że dał Bartoszowi Arłukowiczowi trzy miesiące na skrócenie kolejek do lekarzy specjalistów.
Tymczasem dymisji szefa resortu zdrowia domaga się klub Prawa i Sprawiedliwości. Głosowanie nad wotum nieufności wobec ministra odbędzie się w styczniu.

Radio Szczecin