Dwie osoby zginęły w eksplozji budynku w Częstochowie. Do tragedii doszło w sobotę późnym popołudniem.
Początkowo policja podejrzewała wybuch pieca centralnego ogrzewania. Wszystko wskazuje jednak na to, że na terenie posesji znajdowały się niewypały i to one doprowadziły do eksplozji - podaje Polska Agencja Prasowa.
Wybuch doszczętnie zniszczył przylegającą do domu kotłownię, a siła uderzenia odrzuciła dwóch mężczyzn na dużą odległość. Jeden z nich zginął na miejscu, drugi zmarł w karetce w drodze do szpitala.
W momencie eksplozji w domu była jeszcze właścicielka posesji oraz dwoje dzieci zmarłego 36-latka. Im nic się nie stało. Materiał: TVN24/x-news
Wybuch doszczętnie zniszczył przylegającą do domu kotłownię, a siła uderzenia odrzuciła dwóch mężczyzn na dużą odległość. Jeden z nich zginął na miejscu, drugi zmarł w karetce w drodze do szpitala.
W momencie eksplozji w domu była jeszcze właścicielka posesji oraz dwoje dzieci zmarłego 36-latka. Im nic się nie stało. Materiał: TVN24/x-news

Radio Szczecin