Jeszcze w tym miesiącu Instytut Pamięci Narodowej zakończy śledztwo dotyczące katastrofy lotniczej w Gibraltarze, w której w 1943 roku zginął gen. Władysław Sikorski - premier rządu RP i naczelny wódz sił zbrojnych.
Prokurator Marcin Gołębiewicz nie ujawnił, jaka będzie decyzja końcowa. Śledztwo toczy się jednak "w sprawie", a nie przeciw komukolwiek. Prawdopodobnie więc zakończy się umorzeniem. Pisze o tym "Gazeta Wyborcza".
Generał Sikorski, wraz z towarzyszącymi mu osobami, zginął w katastrofie brytyjskiego samolotu Liberator 4 lipca 1943 roku. 16 sekund po starcie maszyna spadła do morza. Według oficjalnej wersji, przedstawionej w raporcie brytyjskiej komisji badającej wypadek jeszcze w 1943 roku, przyczyną katastrofy było zablokowanie steru wysokości.
Śledztwo w tej sprawie IPN prowadzi od 2008 roku. Prokuratorzy uznali, że są przesłanki do postawienia hipotezy, iż Sikorski zginął w wyniku spisku.
Generał Sikorski, wraz z towarzyszącymi mu osobami, zginął w katastrofie brytyjskiego samolotu Liberator 4 lipca 1943 roku. 16 sekund po starcie maszyna spadła do morza. Według oficjalnej wersji, przedstawionej w raporcie brytyjskiej komisji badającej wypadek jeszcze w 1943 roku, przyczyną katastrofy było zablokowanie steru wysokości.
Śledztwo w tej sprawie IPN prowadzi od 2008 roku. Prokuratorzy uznali, że są przesłanki do postawienia hipotezy, iż Sikorski zginął w wyniku spisku.

Radio Szczecin