Zamach bombowy w Wołgogradzie na południu Rosji. Co najmniej 15 osób zginęło, a 50 jest rannych - donosi agencja Interfax.
Według informacji Narodowego Komitetu Antyterrorystycznego, ataku dokonała kobieta, która wysadziła się w budynku dworca kolejowego. Do eksplozji doszło w niedzielę o 9.45. Wybuch wywołał pożar, który szybko ugasili strażacy.
Budynek dworcowy jest otoczony przez siły bezpieczeństwa. Policjanci z psami tropiącymi sprawdzają, czy nie ma kolejnych ładunków wybuchowych wewnątrz gmachu.
To kolejna eksplozja w Wołgogradzie. 21 października w autobusie komunikacji miejskiej kobieta dokonała samobójczego zamachu. Zginęło wówczas sześć osób, a 27 zostało rannych. Zamachu miała dokonać szahidka, tzw. "czarna wdowa" posługująca się pasem szahida wypełnionym materiałami wybuchowymi.
Wołgograd, a do 1961 roku Stalingrad, jest uznawany za jeden z bastionów wyborczych prezydenta Rosji Władimira Putina. Poparcie dla niego wśród mieszkańców nie spada w sondażach poniżej 60 procent. Materiał: CNN Newsource/x-news
Budynek dworcowy jest otoczony przez siły bezpieczeństwa. Policjanci z psami tropiącymi sprawdzają, czy nie ma kolejnych ładunków wybuchowych wewnątrz gmachu.
To kolejna eksplozja w Wołgogradzie. 21 października w autobusie komunikacji miejskiej kobieta dokonała samobójczego zamachu. Zginęło wówczas sześć osób, a 27 zostało rannych. Zamachu miała dokonać szahidka, tzw. "czarna wdowa" posługująca się pasem szahida wypełnionym materiałami wybuchowymi.
Wołgograd, a do 1961 roku Stalingrad, jest uznawany za jeden z bastionów wyborczych prezydenta Rosji Władimira Putina. Poparcie dla niego wśród mieszkańców nie spada w sondażach poniżej 60 procent. Materiał: CNN Newsource/x-news

Radio Szczecin