Minister zdrowia domaga się zawieszenia ordynatora ginekologii we Włocławku do czasu wyjaśnienia sprawy śmierci bliźniąt z Włocławka.
Bartosz Arłukowicz powiedział, że przeprowadzenie śledztwa wymaga jeszcze czasu.
- To musi chwilę potrwać. Nie możemy przedstawić wyników kontroli dzisiaj. Pracuje NFZ, wojewoda, marszałek, konsultanci wojewódzcy do spraw radiologii, neonatologii, ginekologii i konsultant krajowy. Dopiero skompletowanie wszystkich efektów prac pozwoli na rzetelny raport z całego zdarzenia i jego przyczyn - powiedział Arłukowicz.
Prokuratura zdecydowała w poniedziałek, że śledztwo w sprawie śmierci bliźniąt z Włocławka będzie prowadzone pod kątem bezpośredniego narażenia na utratę życia lub zdrowia - wniosek o zgodę na zwolnienie lekarzy z tajemnicy lekarskiej i przesłuchanie - ma zostać skierowany do sądu jeszcze dzisiaj.
Kobieta w ósmym miesiącu ciąży trafiła do placówki w ubiegłym tygodniu. Po badaniu lekarz zlecił cesarkę. Nie zrobiono tego, gdyż - jak tłumaczył personel - na miejscu nie było specjalisty badań USG. W nocy z czwartku na piątek nienarodzone dzieci zmarły.
TVN24/x-news
- To musi chwilę potrwać. Nie możemy przedstawić wyników kontroli dzisiaj. Pracuje NFZ, wojewoda, marszałek, konsultanci wojewódzcy do spraw radiologii, neonatologii, ginekologii i konsultant krajowy. Dopiero skompletowanie wszystkich efektów prac pozwoli na rzetelny raport z całego zdarzenia i jego przyczyn - powiedział Arłukowicz.
Prokuratura zdecydowała w poniedziałek, że śledztwo w sprawie śmierci bliźniąt z Włocławka będzie prowadzone pod kątem bezpośredniego narażenia na utratę życia lub zdrowia - wniosek o zgodę na zwolnienie lekarzy z tajemnicy lekarskiej i przesłuchanie - ma zostać skierowany do sądu jeszcze dzisiaj.
Kobieta w ósmym miesiącu ciąży trafiła do placówki w ubiegłym tygodniu. Po badaniu lekarz zlecił cesarkę. Nie zrobiono tego, gdyż - jak tłumaczył personel - na miejscu nie było specjalisty badań USG. W nocy z czwartku na piątek nienarodzone dzieci zmarły.
TVN24/x-news

Radio Szczecin