To będzie koniec pewnej epoki - mówią rolnicy, którzy domagają się odwołania szefa kółek rolniczych, Władysława Serafina.
Wniosek w tej sprawie złożył przewodniczący organizacji w Zachodniopomorskiem - Jan Kozak. Rozpatrzeniem zajmie się w środę krajowy zarząd organizacji, która zrzesza ponad milion osób.
Zdaniem Kozaka, Serafin odpowiada za doprowadzenie Kółek na skraj bankructwa. Długi organizacji mają wynosić przynajmniej 40 milionów złotych. To między innymi niesłusznie odebrany VAT od skarbówki, a także źle wydawane dotacje, które teraz trzeba zwrócić. Serafin szefem kółek jest od blisko dwóch dekad. To o dwadzieścia lat za długo - mówi Kozak.
- To jest tragedia. Powiem tak jak moi koledzy: Kółka mają 152 lata, my określamy że mają 132. Serafin ukradł te 20 lat - tłumaczy Kozak.
Władysław Serafin zapewnia, że nie ma sobie nic do zarzucenia, a próba jego odwołania to nagonka.
- Pan Kozak może opowiadać różne brednie. Nie wiem jakie jest jego miejsce i rola w tym rozgardiaszu jaki sam stwarza komentuje Serafin.
Posiedzenie krajowej rady Kółek rozpocznie się o godzinie 11 w Warszawie.
Zdaniem Kozaka, Serafin odpowiada za doprowadzenie Kółek na skraj bankructwa. Długi organizacji mają wynosić przynajmniej 40 milionów złotych. To między innymi niesłusznie odebrany VAT od skarbówki, a także źle wydawane dotacje, które teraz trzeba zwrócić. Serafin szefem kółek jest od blisko dwóch dekad. To o dwadzieścia lat za długo - mówi Kozak.
- To jest tragedia. Powiem tak jak moi koledzy: Kółka mają 152 lata, my określamy że mają 132. Serafin ukradł te 20 lat - tłumaczy Kozak.
Władysław Serafin zapewnia, że nie ma sobie nic do zarzucenia, a próba jego odwołania to nagonka.
- Pan Kozak może opowiadać różne brednie. Nie wiem jakie jest jego miejsce i rola w tym rozgardiaszu jaki sam stwarza komentuje Serafin.
Posiedzenie krajowej rady Kółek rozpocznie się o godzinie 11 w Warszawie.

Radio Szczecin