Polscy skoczkowie spadochronowi pobili rekord i dołączyli do reprezentacji siedmiu krajów, którym udało się utworzyć w powietrzu formację składającą się ze stu osób.
Próbę bicia rekordu Polski koordynują skoczkowie ze Szczecina - Dariusz Filipowski i Artur Karwowski.
- Wszystko było robione zgodnie z planem, który określiliśmy na ziemi. Każdy wiedział jakie ma zadanie do wykonania i zrobił to perfekcyjnie. Dzięki temu udało się ten rekord zrobić - mówi jeden ze spadochroniarzy.
Zadanie było niezwykle trudne. Wyskakując z kilku samolotów na raz na wysokości sześciu kilometrów spadochroniarze musieli w powietrzu stworzyć ludzki łańcuch i utworzyć flagę Polski. Opadając z prędkością ponad dwustu kilometrów na godzinę mieli na to niewiele ponad minutę.
- Wszystko było robione zgodnie z planem, który określiliśmy na ziemi. Każdy wiedział jakie ma zadanie do wykonania i zrobił to perfekcyjnie. Dzięki temu udało się ten rekord zrobić - mówi jeden ze spadochroniarzy.
Zadanie było niezwykle trudne. Wyskakując z kilku samolotów na raz na wysokości sześciu kilometrów spadochroniarze musieli w powietrzu stworzyć ludzki łańcuch i utworzyć flagę Polski. Opadając z prędkością ponad dwustu kilometrów na godzinę mieli na to niewiele ponad minutę.

Radio Szczecin