Po raz pierwszy od 1945 roku wizytę na Kubie złoży sekretarz stanu USA. John Kerry weźmie udział w oficjalnym otwarciu amerykańskiej ambasady, wygłosi przemówienie, a o 20.00 polskiego czasu wystąpi na konferencji prasowej - podaje TVN24.
Późnym popołudniem Kerry spotka się z kubańskimi opozycjonistami. Jeszcze niedawno tylko z nimi Waszyngton prowadził dialog. Nie brakuje głosów, że teraz - w ramach "poprawności politycznej" - zejdą oni na drugi plan.
Od kilku miesięcy Stany Zjednoczone i Kuba normalizują kontakty po ich zerwaniu 54 lata temu.
Mimo to embargo gospodarcze wobec Kuby nadal będzie obowiązywać. Znieść je może tylko Kongres, a mający w nim większość Republikanie na razie są przeciwni ustępstwom wobec Hawany i krytykują administrację Obamy za ostatnie działania.

Radio Szczecin