Podczas dyskusji poświęconej przyszłości Paktu Północnoatlantyckiego, dowódca sił USA w Europie ocenił ideę natowskiej szpicy.
Zdaniem generała broni Bena Hodgesa, wciąż zbyt dużo czasu potrzeba na przesunięcie sprzętu z jednego kraju do drugiego, co rujnuje projekt stworzenia sił szybkiego reagowania.
Zdaniem generała przerzut żołnierzy i wyposażenia to nawet dwa tygodnie. A w razie ataku Rosji - to stanowczo za długo. Tym bardziej, że - jak argumentuje wojskowy - celem Moskwy numer jeden jest skłócenie państw sojuszu.
Hodges dodał, że już teraz Rosja zgromadziła duże siły w Obwodzie Kaliningradzkim, a siły militarne Moskwy wystarczą do pokonania połowy państw na kontynencie - jeśli będą bronić się osobno, a nie zrzeszone w pakcie.
Generała poparł były szef polskiego MSZ Radosław Sikorski, który dodał, że już teraz potrzebna jest wstępna zgoda na wspólne działanie krajów NATO jeśli Rosja zaatakuje. Elementem natowskiej szpicy ma być również szczeciński korpus. Pełną gotowość ma osiągnąć za dwa lata.
Zdaniem generała przerzut żołnierzy i wyposażenia to nawet dwa tygodnie. A w razie ataku Rosji - to stanowczo za długo. Tym bardziej, że - jak argumentuje wojskowy - celem Moskwy numer jeden jest skłócenie państw sojuszu.
Hodges dodał, że już teraz Rosja zgromadziła duże siły w Obwodzie Kaliningradzkim, a siły militarne Moskwy wystarczą do pokonania połowy państw na kontynencie - jeśli będą bronić się osobno, a nie zrzeszone w pakcie.
Generała poparł były szef polskiego MSZ Radosław Sikorski, który dodał, że już teraz potrzebna jest wstępna zgoda na wspólne działanie krajów NATO jeśli Rosja zaatakuje. Elementem natowskiej szpicy ma być również szczeciński korpus. Pełną gotowość ma osiągnąć za dwa lata.

Radio Szczecin