Nawet 300 tysięcy imigrantów niezarejestrowanych przez władze przebywa na terenie Niemiec. To poważny problem - powiedział w wywiadzie dla niemieckiej telewizji minister spraw wewnętrznych Tomas de Majziere.
Szef MSW dodał, że od jakiegoś czasu uchodźcy na własną rękę próbują decydować, gdzie będą kierowani.
- Opuszczają ośrodek i zamawiają taksówkę - mają, co jest dziwne, pieniądze, żeby przejechać kilkaset kilometrów. Strajkują, bo nie podoba im się ośrodek i nie smakuje jedzenie. Biorą udział w bójkach - mówił Majziere.
Minister przyznał, że ośrodki dla uchodźców w Niemczech są przepełnione.
Oprócz 300 tysięcy niezarejestrowanych imigrantów, kolejnych prawie 280 tys czeka, nawet od kilku lat, na rozpatrzenie wniosku.
- Opuszczają ośrodek i zamawiają taksówkę - mają, co jest dziwne, pieniądze, żeby przejechać kilkaset kilometrów. Strajkują, bo nie podoba im się ośrodek i nie smakuje jedzenie. Biorą udział w bójkach - mówił Majziere.
Minister przyznał, że ośrodki dla uchodźców w Niemczech są przepełnione.
Oprócz 300 tysięcy niezarejestrowanych imigrantów, kolejnych prawie 280 tys czeka, nawet od kilku lat, na rozpatrzenie wniosku.

Radio Szczecin