Zakończyła się VII kadencja Sejmu. Ostatnie posiedzenie odbyło się w piątek.
- Na tej sali spędziliśmy łącznie 287 dni, przeżyliśmy ponad sześć tysięcy głosowań, podjęliśmy 753 ustawy i odbyło się, o czym mało się mówi, ponad sześć tysięcy komisji - mówiła podczas ostatniego w tej kadencji posiedzenia marszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska. - Obraz pracy Sejmu naprawdę jest imponujący.
Materiał: TVN24/x-news
Zdaniem przewodniczącego SLD Leszka Millera, ta kadencja była przeciętna. - Ta kadencja nie przejdzie do historii jako miejsce zdarzeń nadzwyczajnych - uważa Miller.
Z kolei poseł PSL Stanisław Żelichowski zażartował. - Gdyby nie kryzys światowy i podsłuchy, to myślę, że spełniłoby się marzenie prezesa Kaczyńskiego o tym, że jedna koalicja mogłaby rządzić 20 lat. Bo osiem rządziliśmy, pewnie gdyby nas to tak nie zdołowało, to byłaby następna kadencja bardzo realna. Natomiast stało się tak jak się stało - powiedział.
Wybory parlamentarne odbędą się 25 października, a pierwsze posiedzenie Sejmu VIII kadencji w połowie listopada.
Materiał: TVN24/x-news
Zdaniem przewodniczącego SLD Leszka Millera, ta kadencja była przeciętna. - Ta kadencja nie przejdzie do historii jako miejsce zdarzeń nadzwyczajnych - uważa Miller.
Z kolei poseł PSL Stanisław Żelichowski zażartował. - Gdyby nie kryzys światowy i podsłuchy, to myślę, że spełniłoby się marzenie prezesa Kaczyńskiego o tym, że jedna koalicja mogłaby rządzić 20 lat. Bo osiem rządziliśmy, pewnie gdyby nas to tak nie zdołowało, to byłaby następna kadencja bardzo realna. Natomiast stało się tak jak się stało - powiedział.
Wybory parlamentarne odbędą się 25 października, a pierwsze posiedzenie Sejmu VIII kadencji w połowie listopada.

Radio Szczecin