Amerykańscy kandydaci ubiegający się o urząd prezydenta Stanów Zjednoczonych bezprawnie, w prowadzonej przez siebie kampanii, wykorzystują znane utwory muzyczne - donosi "New York Times".
Zdaniem przedstawicieli amerykańskich wytwórni muzycznych, problem bierze się często z niewiedzy osób pracujących przy kampanii danego polityka. Teraz dotyczy to kandydatów na prezydenta z partii republikańskiej.
Scott Walker użył bez zgody utworu zespołu pankowego. Z kolei Donald Trump w ostatnich miesiącach został upomniany przez prawników Aerosmith, REM i Neila Younga.
Przypadki bezprawnego wykorzystywania autorskich piosenek przez polityków najczęściej załatwiane są jednak polubowne. Kandydaci po prostu przestają je wykorzystywać podczas wieców czy spotkań ze swoimi zwolennikami. Nie chcą, aby ten fakt mógł zostać użyty przeciwko nim.
"New York Times" przypomina przypadek z 1984 roku, kiedy to sztab Ronalda Regana bezprawnie użył utworu Bruce'a Springsteena "Born in the U.S.A.".
Scott Walker użył bez zgody utworu zespołu pankowego. Z kolei Donald Trump w ostatnich miesiącach został upomniany przez prawników Aerosmith, REM i Neila Younga.
Przypadki bezprawnego wykorzystywania autorskich piosenek przez polityków najczęściej załatwiane są jednak polubowne. Kandydaci po prostu przestają je wykorzystywać podczas wieców czy spotkań ze swoimi zwolennikami. Nie chcą, aby ten fakt mógł zostać użyty przeciwko nim.
"New York Times" przypomina przypadek z 1984 roku, kiedy to sztab Ronalda Regana bezprawnie użył utworu Bruce'a Springsteena "Born in the U.S.A.".

Radio Szczecin