Rosyjski śmigłowiec naruszył przestrzeń powietrzną Gruzji - poinformowało gruzińskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych. Według urzędników z Tbilisi, kilkuminutowy lot miał być prowokacją.
Jak informuje strona gruzińska, śmigłowiec Mi-8 należący do rosyjskiego wojska bez pozwolenia przekroczył tzw. "linię okupacji". Tak określana jest granica z Południową Osetią i Abchazją, które według Gruzji są terenami okupowanymi przez Rosję.
Gruzini uznali incydent za próbę "zagrożenia bezpieczeństwa i stabilności regionu". Jednocześnie Rosjanie zaprzeczają informacjom i zapewniają, że ich śmigłowiec nie wleciał nad Gruzję. Rzecznik ministerstwa obrony Igor Konaszenkow powiedział, że rosyjskie samoloty nie wykonywały zadań w pobliżu gruzińskiej granicy.
Jak twierdzi, informacje Gruzji są niepotwierdzone, bo "pochodzą od miejscowych, którzy powiedzieli o śmigłowcu jakiemuś policjantowi". Konaszenkow dodał, żeby w przyszłości Gruzini weryfikowali podobne wiadomości za pomocą radarów.
Gruzini uznali incydent za próbę "zagrożenia bezpieczeństwa i stabilności regionu". Jednocześnie Rosjanie zaprzeczają informacjom i zapewniają, że ich śmigłowiec nie wleciał nad Gruzję. Rzecznik ministerstwa obrony Igor Konaszenkow powiedział, że rosyjskie samoloty nie wykonywały zadań w pobliżu gruzińskiej granicy.
Jak twierdzi, informacje Gruzji są niepotwierdzone, bo "pochodzą od miejscowych, którzy powiedzieli o śmigłowcu jakiemuś policjantowi". Konaszenkow dodał, żeby w przyszłości Gruzini weryfikowali podobne wiadomości za pomocą radarów.

Radio Szczecin