Nie dano nam kredytu stu dni spokoju dla nowego rządu mimo, że w polskiej kulturze jest taka tradycja.
Nam opozycja takiego bonusu nie dała - mówiła w niedzielę premier Beata Szydło w wywiadzie dla stacji TVN24.
- Jeszcze nie było zaprzysiężenia rządu, a już zaczęto w nas uderzać i oczekiwać tego, że zostaną te projekty, które zapowiadaliśmy już właściwie zakończone. Przez osiem lat cały czas uderzano w Prawo i Sprawiedliwość. Tym najważniejszym sondażem jest to, jak oceniają nas później ludzie wtedy, kiedy przychodzi do tego ważnego momentu wyborów. Ja koncentruję się dzisiaj na realizacji tej umowy, którą zawarłam z Polakami w kampanii wyborczej - podkreślała Szydło.
W demokratycznym państwie krytyka jest potrzebna - dodała premier zwracając się do polityków Platformy Obywatelskiej i Ryszarda Petru. Nie straszmy Polaków - mówiła. Usiądźmy do stołu, usiądźmy do rozmów co zrobić, żeby rozwiązać problem - zapraszała Beata Szydło.
- Jeszcze nie było zaprzysiężenia rządu, a już zaczęto w nas uderzać i oczekiwać tego, że zostaną te projekty, które zapowiadaliśmy już właściwie zakończone. Przez osiem lat cały czas uderzano w Prawo i Sprawiedliwość. Tym najważniejszym sondażem jest to, jak oceniają nas później ludzie wtedy, kiedy przychodzi do tego ważnego momentu wyborów. Ja koncentruję się dzisiaj na realizacji tej umowy, którą zawarłam z Polakami w kampanii wyborczej - podkreślała Szydło.
W demokratycznym państwie krytyka jest potrzebna - dodała premier zwracając się do polityków Platformy Obywatelskiej i Ryszarda Petru. Nie straszmy Polaków - mówiła. Usiądźmy do stołu, usiądźmy do rozmów co zrobić, żeby rozwiązać problem - zapraszała Beata Szydło.

Radio Szczecin