Załoga masowca "Szczecin" dopiero przygotowuje się do wigilii. W czwartek statek ma wypłynąć do Casablanki w Afryce.
- Manewry opóźnią wigilijną wieczerzę - mówi kapitan statku "Szczecin" Oskar Szpakiewicz. - Choinka jest ubrana. Stół wigilijny gotowy.
Statek zabrał wszystko, co jest potrzebne do świąt z kraju m.in. karpia. To ryba, którą bardzo trudno kupić za granicą. - Miesiąc temu byliśmy w Policach i zaopatrzyliśmy się w typowo polskie jedzenie. Mamy wszystkie polskie produkty, mamy też dobrego kucharza, który już długo pływa - mówi Szpakiewicz.
Załoga statku "Delia" przebywa w izraelskiej Hajfie. To trzy godziny drogi autobusem od Betlejem, miejsca narodzenia Chrystusa.
Statek zabrał wszystko, co jest potrzebne do świąt z kraju m.in. karpia. To ryba, którą bardzo trudno kupić za granicą. - Miesiąc temu byliśmy w Policach i zaopatrzyliśmy się w typowo polskie jedzenie. Mamy wszystkie polskie produkty, mamy też dobrego kucharza, który już długo pływa - mówi Szpakiewicz.
Załoga statku "Delia" przebywa w izraelskiej Hajfie. To trzy godziny drogi autobusem od Betlejem, miejsca narodzenia Chrystusa.

Radio Szczecin