Barack Obama wprowadził nowe rozporządzenia, które zwiększą kontrolę na rynku broni w Stanach Zjednoczonych.
Podczas specjalnego przemówienia, w którym prezydent opowiadał dlaczego zdecydował się wprowadzić nowe regulacje, Barack Obama nie krył swoich emocji.
- Codziennie myślę o każdej rodzinie, która nigdy nie wyobrażała sobie, że od kul może zginąć jej dziecko. Myślę również o przemocy z udziałem broni jaka każdego dnia rozgrywa się na ulicach Chicago - mówił wyraźnie wzroszony Barack Obama.
Prezydent wydał 10 nowych przepisów wykonawczych. Rozszerzono liczbę sprzedawców broni, którzy teraz w bazie FBI będą musiali sprawdzić przeszłość kupującego. Ponadto utworzony zostanie specjalny ośrodek tropienia nielegalnego handlu bronią, a sklepy będą musiały zgłaszać władzom każde zaginięcie pistoletu czy karabinu.
Jednak zdaniem ekspertów w USA te rozporządzenia tak naprawdę niewiele zmienią. Republikanie zarzucili natomiast prezydentowi nadużywanie uprawnień, a przeciwnicy nowych rozwiązań zapowiadają skierowanie sprawy do sądu.
- Codziennie myślę o każdej rodzinie, która nigdy nie wyobrażała sobie, że od kul może zginąć jej dziecko. Myślę również o przemocy z udziałem broni jaka każdego dnia rozgrywa się na ulicach Chicago - mówił wyraźnie wzroszony Barack Obama.
Prezydent wydał 10 nowych przepisów wykonawczych. Rozszerzono liczbę sprzedawców broni, którzy teraz w bazie FBI będą musiali sprawdzić przeszłość kupującego. Ponadto utworzony zostanie specjalny ośrodek tropienia nielegalnego handlu bronią, a sklepy będą musiały zgłaszać władzom każde zaginięcie pistoletu czy karabinu.
Jednak zdaniem ekspertów w USA te rozporządzenia tak naprawdę niewiele zmienią. Republikanie zarzucili natomiast prezydentowi nadużywanie uprawnień, a przeciwnicy nowych rozwiązań zapowiadają skierowanie sprawy do sądu.

Radio Szczecin