Trybunał Konstytucyjny odwołał termin rozprawy, na której miał się zająć dziesięcioma uchwałami Sejmu. Rozprawa była zaplanowana na najbliższy wtorek, 12 stycznia.
Wniosek złożyła Platforma Obywatelska - chodzi o uchwały stwierdzające nieważność wyboru pięciu sędziów przez Sejm poprzedniej kadencji, a także o wybór pięciu nowych sędziów, 2 grudnia.
To dobra decyzja - tak informację o odwołaniu rozprawy Trybunału komentuje opozycja. Szef klubu PO Sławomir Neumann widzi w tej decyzji szansę, na przywrócenie ładu konstytucyjnego.
- Dobrze byłoby też wiedzieć, jakie będą kolejne kroki, bo rozumiem, że doszło do jakieś nici porozumienia. Pytanie czy prezes Kaczyński o niej wie i czy szybko jej nie przetnie - mówi Neumann.
Z kolei posłanka Nowoczesnej Kamila Gasiuk-Piechowicz twierdzi, że przełożenie posiedzenia da Trybunałowi szansę zbadania najpierw ustawy o Trybunale, a potem zajęcia się uchwałami Sejmu.
- Jestem przekonana, że sędziowie TK mając świadomość tego, że polscy obywatele tak wielkie nadzieje pokładają w niezależności i niezawisłości tej instytucji, nie ugną się pod presją. Liczą, że będą podejmowali decyzje, które są zgodne z literą prawa - mówi Gasiuk-Piechowicz.
Biuro prasowe Trybunału zapewnia, że odwołany został tylko termin rozprawy, a nie sama rozprawa. Powodu odwołania biuro prasowe nie podało.
To dobra decyzja - tak informację o odwołaniu rozprawy Trybunału komentuje opozycja. Szef klubu PO Sławomir Neumann widzi w tej decyzji szansę, na przywrócenie ładu konstytucyjnego.
- Dobrze byłoby też wiedzieć, jakie będą kolejne kroki, bo rozumiem, że doszło do jakieś nici porozumienia. Pytanie czy prezes Kaczyński o niej wie i czy szybko jej nie przetnie - mówi Neumann.
Z kolei posłanka Nowoczesnej Kamila Gasiuk-Piechowicz twierdzi, że przełożenie posiedzenia da Trybunałowi szansę zbadania najpierw ustawy o Trybunale, a potem zajęcia się uchwałami Sejmu.
- Jestem przekonana, że sędziowie TK mając świadomość tego, że polscy obywatele tak wielkie nadzieje pokładają w niezależności i niezawisłości tej instytucji, nie ugną się pod presją. Liczą, że będą podejmowali decyzje, które są zgodne z literą prawa - mówi Gasiuk-Piechowicz.
Biuro prasowe Trybunału zapewnia, że odwołany został tylko termin rozprawy, a nie sama rozprawa. Powodu odwołania biuro prasowe nie podało.

Radio Szczecin