Do zbrodni doszło we włoskim mieście Peskara - informuje Corriere Della Sera. Policję wezwała sąsiadka Polaków, widząc krew na schodach w bloku w którym mieszkali.
Ofiary to 54-latka i jej syn. Zatrzymany przez włoską policję 26-letni Maksym C. tłumaczył, że doszło do kłótni związanej z narkotykami, został zaatakowany nożem i działał w obronie własnej.

Radio Szczecin