Inspekcja Pracy skontroluje nocne posiedzenia Sejmu - informuje "Gazeta Wyborcza". Inspektorzy mają sprawdzić czy podczas przedłużających się posiedzeń przestrzegane są prawa pracowników izby.
Kontrola, która rozpoczęła się we wtorek dotyczy czasu pracy osób zatrudnionych na etatach administracyjnych - powiedziała w rozmowie z Polską Agencją Prasową rzeczniczka warszawskiej inspekcji pracy Maria Kacprzak-Rawa.
Jak dodawała, decyzja o sprawdzeniu czy Sejm przestrzega przepisów dotyczących godzin pracy swoich pracowników związana jest z doniesieniami mediów o przedłużanych posiedzeniach niższej izby parlamentu.
Kontrolerzy zbadają czy nie doszło do naruszeń prawa wobec osób, które w nadgodzinach czy w porze nocnej pracowały w trakcie obrad.
O kontroli dzień wcześniej poinformowano Kancelarię Sejmu. Według zapowiedzi Państwowej Inspekcji Pracy, potrwa ona do końca marca.
Jak dodawała, decyzja o sprawdzeniu czy Sejm przestrzega przepisów dotyczących godzin pracy swoich pracowników związana jest z doniesieniami mediów o przedłużanych posiedzeniach niższej izby parlamentu.
Kontrolerzy zbadają czy nie doszło do naruszeń prawa wobec osób, które w nadgodzinach czy w porze nocnej pracowały w trakcie obrad.
O kontroli dzień wcześniej poinformowano Kancelarię Sejmu. Według zapowiedzi Państwowej Inspekcji Pracy, potrwa ona do końca marca.

Radio Szczecin