Rząd Belgii będzie musiał tłumaczyć się z wprowadzenia kontroli na granicy z Francją. Jak donosi TVP Info, Komisja Europejska zarzuca Brukseli złamanie zasad strefy Schengen.
Kontrole zostały tymczasowo przywrócone z obawy na ewentualny napływ imigrantów, którzy mogą uciekać do Belgii z likwidowanego obozu pod Calais. Mają potrwać cztery tygodnie.
Unijne prawo zakłada, że w przypadku wprowadzenia ich na dłużej niż 10 dni, trzeba wcześniej poinformować o tym kraj sąsiadujący. Tymczasem władze w Paryżu twierdzą, że Francja nie wiedziała nic o planach Belgów. Sytuacja ma być wyjaśniana w poniedziałek przed Komisją Europejską.
Od początku kryzysu migracyjnego w Europie, swoje granice zamknęły Niemcy, Austria, także Szwecja, Dania, Słowenia, oraz Norwegia.
Unijne prawo zakłada, że w przypadku wprowadzenia ich na dłużej niż 10 dni, trzeba wcześniej poinformować o tym kraj sąsiadujący. Tymczasem władze w Paryżu twierdzą, że Francja nie wiedziała nic o planach Belgów. Sytuacja ma być wyjaśniana w poniedziałek przed Komisją Europejską.
Od początku kryzysu migracyjnego w Europie, swoje granice zamknęły Niemcy, Austria, także Szwecja, Dania, Słowenia, oraz Norwegia.

Radio Szczecin