Wizyta Baracka Obamy na Kubie rozpocznie się w niedzielę wieczorem czasu lokalnego i potrwa do wtorku.
Wesoła atmosfera panuje w Miami w dzielnicy Little Havana, nieprzerwanie bijącym sercu Kubańczyków w tym mieście. To miejsce, gdzie porozumiewanie się po angielsku w wielu przypadkach jest niemożliwe. Kubańczycy czują się tu gospodarzami i uważają, że to do nich trzeba się dostosować.
60-letni Alberto łamaną angielszczyzną stara się jednak wyrazić swoją opnie na temat ostatnich wydarzeń na wyspie, w tym zbliżającej się wizycie Baracka Obamy. Z wypowiedzi wnioskujemy, że Alberto pozytywnie ocenia przyjazd prezydenta USA do Hawany. Jose, dzięki ostatnim przemianom, widzi duże szanse dla rozwoju swojej ojczyzny.
- W końcu idzie coś nowego. Przez ponad 50 lat nie było niczego. Te przemiany już są widoczne. Nareszcie zwykli amerykanie będą mogli tam jeździć i wydawać pieniądze - mówi Jose.
Ostatni raz urzędujący amerykański prezydent z oficjalną podróżą na Kubie był w końcówce lat 20 poprzedniego stulecia.
60-letni Alberto łamaną angielszczyzną stara się jednak wyrazić swoją opnie na temat ostatnich wydarzeń na wyspie, w tym zbliżającej się wizycie Baracka Obamy. Z wypowiedzi wnioskujemy, że Alberto pozytywnie ocenia przyjazd prezydenta USA do Hawany. Jose, dzięki ostatnim przemianom, widzi duże szanse dla rozwoju swojej ojczyzny.
- W końcu idzie coś nowego. Przez ponad 50 lat nie było niczego. Te przemiany już są widoczne. Nareszcie zwykli amerykanie będą mogli tam jeździć i wydawać pieniądze - mówi Jose.
Ostatni raz urzędujący amerykański prezydent z oficjalną podróżą na Kubie był w końcówce lat 20 poprzedniego stulecia.

Radio Szczecin