Przez pijanego kapitana 85-metrowy holenderski statek "Abis Berger" bezwładnie pływał po nabrzeżu w Rostocku. Na dłuższy czas zablokowało to ruch w tym jednym z największych niemieckich portów.
Policja portowa zaczęła badać incydent. Podczas rozmowy z kapitanem statku, wyczuli od niego woń alkoholu. Po badaniu okazało się, że miał ok. 1,5 promila alkoholu we krwi.
Uszkodzony podczas incydentu statek został odholowany przez portową policję. Marynarzowi grozi kara za “spowodowanie zagrożenia w ruchu portowym”.
Uszkodzony podczas incydentu statek został odholowany przez portową policję. Marynarzowi grozi kara za “spowodowanie zagrożenia w ruchu portowym”.

Radio Szczecin