Po trwającym dwa miesiące procesie, sąd w Jeleniej Górze wydał wyrok w tej sprawie - podają ogólnopolskie media.
Do zbrodni doszło w sierpniu ubiegłego roku. 27-letni wtedy Samuel N. zaatakował bezbronne dziecko siekierą. 10-letnia Kamila zmarła. Jak później tłumaczył napastnik - zabił, bo był zdenerwowany. Od półtora miesiąca był bez pracy. Narastała w nim frustracja.
Przez kilka tygodni po zbrodni 27-latek był na obserwacji w szpitalu psychiatrycznym. Stwierdzono, że w chwili popełnienia czynu mężczyzna był poczytalny. Wyrok nie jest prawomocny.
Przez kilka tygodni po zbrodni 27-latek był na obserwacji w szpitalu psychiatrycznym. Stwierdzono, że w chwili popełnienia czynu mężczyzna był poczytalny. Wyrok nie jest prawomocny.

Radio Szczecin