Przed nami kolejna odsłona amerykańskich prawyborów czyli "Super wtorek". Tym razem swoich kandydatów na prezydenta, do ostatecznego wyścigu o Biały Dom, wybierać będą mieszkańcy Pensylwanii, Connceticut, Delaware, Maryland oraz Rhode Island. Rywalizacja odbędzie się zarówno wśród demokratów jak i republikanów.
W rywalizacji demokratów jest coraz mniej emocji. Pewnie po nominację zmierza była pierwsza dama Hilary Clinton. Po wtorkowym głosowaniu, według sondażów, tylko powiększy ona swoją przewagę nad mającym polskie korzenie socjalistą Bernie Sandersem.
Natomiast wśród republikanów, duża część członków tego ugrupowania stara się zrobić wszystko, aby nominacji partyjnej nie uzyskał Donald Trump. Z tego powodu sojusz zawiązali dotychczas rywalizujący ze sobą, odpowiednio drugi i trzeci w wewnątrzpartyjnym wyścigu Ted Cruz i John Kasich. Zamierzają oni nie wchodzić sobie w drogę w poszczególnych stanach, gdzie wyniki z góry są przesądzone, a dodatkowo ich sztaby mają koordynować strategię.
Donald Trump odniósł się do tej koalicji.
- Dwóch bardzo doświadczonych polityków zjednoczyło się teraz, aby wyeliminować Trumpa. Pomyślałem sobie, że to zagranie nie fair. Kluczowe w tym wszystkim jest to dlaczego nie zrobili tego dziesięć miesięcy wcześniej - komentował miliarder.
Natomiast wśród republikanów, duża część członków tego ugrupowania stara się zrobić wszystko, aby nominacji partyjnej nie uzyskał Donald Trump. Z tego powodu sojusz zawiązali dotychczas rywalizujący ze sobą, odpowiednio drugi i trzeci w wewnątrzpartyjnym wyścigu Ted Cruz i John Kasich. Zamierzają oni nie wchodzić sobie w drogę w poszczególnych stanach, gdzie wyniki z góry są przesądzone, a dodatkowo ich sztaby mają koordynować strategię.
Donald Trump odniósł się do tej koalicji.
- Dwóch bardzo doświadczonych polityków zjednoczyło się teraz, aby wyeliminować Trumpa. Pomyślałem sobie, że to zagranie nie fair. Kluczowe w tym wszystkim jest to dlaczego nie zrobili tego dziesięć miesięcy wcześniej - komentował miliarder.

Radio Szczecin