Pół miliona złotych odszkodowania dla Kamila Durczoka ma wypłacić wydawca tygodnika "Wprost" - taki wyrok wydał Sąd Okręgowy w Warszawie. Redakcja ma też przeprosić byłego szefa "Faktów" na okładce tygodnika i trzech kolejnych stronach wydania. To w związku z publikacjami gazety na temat dziennikarza.
Materiał, którego dotyczył proces był kolejnym artykułem na temat Durczoka. Wcześniej "Wprost" opisał jak były szef "Faktów" mobbinguje i molestuje podwładne.
Późniejsza publikacja dotyczyła odnalezienia dziennikarza w mieszkaniu znajomej. W lokalu tym miała znajdować się pornografia, seksualne gadżety i biały proszek. Artykuł był opatrzony zdjęciami.
Durczok domagał się przed sądem siedmiu milionów złotych odszkodowania. Wyrok nie jest prawomocny. Wydawca gazety nazywa go "godzącym w wolność prasy" i zapowiada apelację.
Późniejsza publikacja dotyczyła odnalezienia dziennikarza w mieszkaniu znajomej. W lokalu tym miała znajdować się pornografia, seksualne gadżety i biały proszek. Artykuł był opatrzony zdjęciami.
Durczok domagał się przed sądem siedmiu milionów złotych odszkodowania. Wyrok nie jest prawomocny. Wydawca gazety nazywa go "godzącym w wolność prasy" i zapowiada apelację.

Radio Szczecin