Ewa Kopacz apeluje do premier Beaty Szydło o odwołanie pełnomocnika rządu ds. równego traktowania i społeczeństwa obywatelskiego Wojciecha Kaczmarczyka.
Według Kopacz prezentuje on punkt widzenia rodem ze średniowiecza. Chodzi o piątkowe wystąpienie ministra podczas Kongresu Kobiet. Został po nim wybuczany. Kaczmarczyk stwierdził, że polski system prawny gwarantuje paniom pełną ochronę praw oraz wszechstronny rozwój, a "szklane sufity są przede wszystkim w głowach samych kobiet".
Zdaniem przemawiającej w niedzielę na Kongresie Kopacz, to obrażanie Polek i premier powinna wyciągnąć konsekwencje względem Kaczmarczyka.
- Obok poważnej, antydemokratycznej rewolucji dzieje się równie ważna ideologiczna kontrrewolucja. Kiedy wczoraj widziałam pana ministra tu na tej mównicy to byłam przekonana, że powiało średniowieczem - mówi Kopacz.
Według byłej szefowej rządu, Szydło rezygnując z usług ministra pokazałaby, że nie jest "papierowym premierem".
VIII Kongres Kobiet odbywa się w Warszawie pod hasłem „Po jasnej stronie mocy. Równość, aktywność, demokracja”. Celem inicjatywy jest aktywizacja kobiet oraz walka a równe prawa i płace obu płci.
Zdaniem przemawiającej w niedzielę na Kongresie Kopacz, to obrażanie Polek i premier powinna wyciągnąć konsekwencje względem Kaczmarczyka.
- Obok poważnej, antydemokratycznej rewolucji dzieje się równie ważna ideologiczna kontrrewolucja. Kiedy wczoraj widziałam pana ministra tu na tej mównicy to byłam przekonana, że powiało średniowieczem - mówi Kopacz.
Według byłej szefowej rządu, Szydło rezygnując z usług ministra pokazałaby, że nie jest "papierowym premierem".
VIII Kongres Kobiet odbywa się w Warszawie pod hasłem „Po jasnej stronie mocy. Równość, aktywność, demokracja”. Celem inicjatywy jest aktywizacja kobiet oraz walka a równe prawa i płace obu płci.

Radio Szczecin