Uzbrojony mężczyzna zaczął strzelać w okolicach Białego Domu w Waszyngtonie. Agenci bezpieczeństwa odpowiedzieli ogniem i podejrzany w stanie krytycznym trafił do szpitala.
Podejrzany osobnik w piątkowy wieczór (polskiego czasu) wymachiwał bronią w pobliżu oficerów Secret Service. W pewnym momencie zbliżył się do bram Białego Domu. Nie reagował na ostrzeżenia, dlatego agenci oddali strzały. Rannego mężczyznę odwieziono do szpitala. Nie ma innych poszkodowanych.
W czasie tego zdarzenia w siedzibie prezydentów Stanów Zjednoczonych nie było Baracka Obamy, który akurat grał w golfa. Ze względów bezpieczeństwa na godzinę zamknięto rezydencję prezydenta oraz pobliskie urzędy federalne. FBI wraz z policją prowadzą śledztwo, które ma wyjaśnić okoliczności zdarzenia.
Materiał: Ruptly TV/youtube.com
W czasie tego zdarzenia w siedzibie prezydentów Stanów Zjednoczonych nie było Baracka Obamy, który akurat grał w golfa. Ze względów bezpieczeństwa na godzinę zamknięto rezydencję prezydenta oraz pobliskie urzędy federalne. FBI wraz z policją prowadzą śledztwo, które ma wyjaśnić okoliczności zdarzenia.
Materiał: Ruptly TV/youtube.com

Radio Szczecin