Co najmniej trzy osoby zginęły, a dziewięć zostało rannych w wypadku kolejowym w pobliżu Liege w Belgii - informuje Polska Agencja Prasowa.
Do wypadku doszło w niedzielę, późnym wieczorem. Według belgijskich mediów jadący z dużą prędkością pociąg pasażerski najechał na tył składu towarowego. Do tej pory nie wiadomo, w jaki sposób oba pociągi znalazły się na tym samym torze.
Uderzenie pioruna w sygnalizację mogło być przyczyną wypadku - podają belgijskie media. Kilka godzin wcześniej belgijska państwowa spółka kolejowa informowała, że na odcinku, na którym doszło do wypadku awarii uległa sygnalizacja. Usterka miała jednak zostać naprawiona jeszcze przed katastrofą.
Na miejscu pracują ekipy medyczne, strażacy i policja. Utworzono tam także centrum kryzysowe. Władze obawiają się, że liczba ofiar wypadku może jeszcze wzrosnąć. Pociągiem jechało około 40 osób. Według lokalnych władz, najbardziej zniszczony pierwszy wagon pociągu osobowego zawinął się pod siebie. Pasażerowie, którzy siedzieli z przodu, ucierpieli najbardziej.
Na miejscu wypadku służby ratownicze utworzyły centrum kryzysowe.
Uderzenie pioruna w sygnalizację mogło być przyczyną wypadku - podają belgijskie media. Kilka godzin wcześniej belgijska państwowa spółka kolejowa informowała, że na odcinku, na którym doszło do wypadku awarii uległa sygnalizacja. Usterka miała jednak zostać naprawiona jeszcze przed katastrofą.
Na miejscu pracują ekipy medyczne, strażacy i policja. Utworzono tam także centrum kryzysowe. Władze obawiają się, że liczba ofiar wypadku może jeszcze wzrosnąć. Pociągiem jechało około 40 osób. Według lokalnych władz, najbardziej zniszczony pierwszy wagon pociągu osobowego zawinął się pod siebie. Pasażerowie, którzy siedzieli z przodu, ucierpieli najbardziej.
Na miejscu wypadku służby ratownicze utworzyły centrum kryzysowe.

Radio Szczecin